Edukacja i nauczanie
Uczniowie w podstawówce
Z narastającym zaniepokojeniem obserwuję zmagania mojej przyjaciółki Aldony z jej nową pracą zawodową, a przede wszystkim z dzieciakami, które powoli doprowadzają ją do granic wytrzymałości. Aldona jakiś czas temu skończyła pedagogikę wczesnoszkolną i postanowiła zatrudnić się w szkole jako nauczycielka klas 1-3. Oczywiście znalezienie posady w szkole nie jest obecnie sprawą łatwą, jednak Adzie jakoś udało się dostać do szkoły podstawowej w Świętochłowicach, nauczyciel Świętochłowice. Radość Aldony z otrzymanego zatrudnienia było ogromna – koleżanka cieszyła się z nowych obowiązków i szansy na rozwój zawodowy. Uważała, że świetnie poradzi sobie z dzieciakami, bo przecież miała już do czynienia z podobną zgrają wcześniej.

Niestety, Aldona nie domyślała się, że dzieci dzieciom nie są równe, a to, że kiedyś uczyła bardzo miłą grupkę siedmiolatków nijak ma się do tego jakie dzieci możemy spotkać w innych miejscach. Według opowieści Aldony jej nowi wychowankowie to zgraja niegrzecznych bachorów, których nikt nie nauczył dyscypliny. Poprzednie nauczycielki nie dawały sobie radę z kilkunastoma rozwrzeszczanymi dzieciakami, dlatego szybko rezygnowały z pracy. To tłumaczy dlaczego Adzie tak szybko udało się znaleźć pracę nauczycielki. W ciągu zaledwie kilku tygodni pracy Aldona zmieniła się nie do poznania – z uśmiechniętej i bardzo radosnej osoby stała się zgorzkniałą kobietą, która ma wieczny problem z zachrypniętym i obdrapanym gardłem. Teraz Ada na pewno żałuje, że zgodziła się przyjąć ofertę pracy w szkole w Świętochłowicach, choć nigdy tego otwarcie nie przyzna.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *