Edukacja i nauczanie
Nauczanie w szkole
Przed rozpoczęciem tego roku szkolnego miałam takie wielkie, ambitne plany, że szybko uda mi się podbić serca moich nowych wychowanków i stanę się dla nich panią idealną. Marzyła mi się grupka grzecznych, poukładanych dzieci, z którymi będę mogła zrealizować wiele dobrych pomysłów. Oczywiście łobuzy też są potrzebne, żeby nie było zbyt nudno, jednak nie za wiele i niezbyt niegrzeczne.

Swój plan podbicia serca dzieciaków zaczęłam wcielać od pierwszej godziny zajęć, jednak szybko przekonałam się, że jego realizacja nie będzie taka łatwa, jak mi się wydawało. O ile chłopcy są w miarę grzeczni, to moje wychowanki to istne diabły w anielskich powłokach. Co z tego, że są śliczne i pięknie potrafią się przymilać, skoro rozrabiają gorzej od chłopaków, nauczyciel Inowrocław.

Żeby zapanować jakoś nad swoją gromadką szybko musiałam wprowadzić system kar i nagród, który oczywiście nie spotkał się z ogólnym uznaniem dzieciaków. Nagrody są super, ale kary nie za bardzo. Wątpię, bym w tym roku wygrała tytuł najlepszej pani nauczycielki. Niektórym dzieciom wyraźnie nie podoba się, że ktoś próbuje je wychowywać. Gdzie w tych czasach są rodzice?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *