Edukacja i nauczanie
Wycieczki szkolne
Za dwa miesiące całą klasą wyjeżdżamy na wycieczkę szkolną w góry, którą od początku roku szkolnego organizuje dla nas nasza wychowawczyni. Jako dzieciaki wychowane nad morzem mamy go po dziurki w nosie, dlatego na wycieczkę wyjeżdżamy na południe Polski, czyli w góry, które nie każdy zdążył jeszcze zobaczyć. W Tatrach spędzimy pięć dni, a dodatkowe dwa upłyną nam na podróży autokarem. Podróż z Gdańska do Zakopanego na pewno będzie trwała cały dzień, zwłaszcza, że po drodze mamy jeszcze wstąpić na dwie godziny do Krakowa.

Mimo, że wycieczka ma się odbyć dopiero za dwa miesiące, już teraz wszyscy uczniowie w klasie myślą o tym jak będzie ona wyglądała, co będziemy w tych górach robić i jacy nauczyciele pojadą jako nasi opiekunowie. Każdy modli się o to, by jednym z wychowanków na wycieczce nie została pani od historii, przezywana Histeryczką, która znana jest ze swojej powagi i spiny, jaka panuje na jej zajęciach. Jeśli histeryczka pojedzie z nami w autobusie będzie musiał panować idealny porządek, a żaden z uczniów nie będzie mógł chodzić po autobusie. Wycieczka też nie będzie zapowiadała się za kolorowo, bo na wędrówkach będziemy musieli chodzić parami, a nie jak to zwykle bywa wielkimi, nieregularnymi grupami, nauczyciel Gdańsk.

Większość dziewczyn z klasy ma ogromną nadzieję, że na wycieczkę jako opiekun pojedzie ich ulubiony wuefista, do którego wzdycha osiemdziesiąt procent moich koleżanek. Ja bym tylko chciał, żeby na wycieczce nie było drętwo – nie zależy mi na żadnym konkretnym nauczycielu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *