Edukacja i nauczanie
Lekcje rysunku w szkole
Gdy decydowałam się na pójście na studia pedagogiczne i złączenie swoich zawodowych losów z nauką w szkole nie sądziłam, że poradzenie sobie na nowosądeckim rynku pracy będzie tak trudne i problematyczne. Jeszcze na studiach wydawało mi się, że bez problemu znajdę pracę w którejś z nowosądeckich placówek wychowawczych. Niestety, rzeczywistość okazała się być bardzo brutalna, bo po odwiedzeniu wszystkich możliwych miejsc pracy okazało się, że pracy dla nauczycielki w klasach 1-3 nie ma nigdzie, bo wszystkie wakaty są już dawno obsadzone, nauczyciel Nowy Sącz. Byłam bardzo rozczarowana i przybita, bo nie wiedziałam co mam dalej ze sobą robić i jak kierować swoimi losami zawodowymi. Nie chciałam wyjeżdżać z Nowego Sącza, w którym mieszkała cała moja rodzina i przyjaciele. Musiałam zostać w mieście, w którym się wychowałam i które bardzo kochałam.

Po dłuższych zastanowieniach postanowiłam, że może czas pomyśleć o jakimś wolontariacie. Skoro nie chcieli mnie do pracy za pieniądze, to postanowiłam przez jakiś czas pozdobywać doświadczenie zawodowe za darmo. Był to strzał w dziesiątkę! Jako wolontariuszka, pomoc nauczyciela, zatrudniłam się w jednej ze szkół podstawowych. Razem ze swoją koleżanką po fachu zajmowałyśmy się tymi samymi dzieciaczkami, a ja dość szybko stałam się ich ulubioną panią. Gdy koleżanka nagle przewlekle zachorowała, to ja byłam najbardziej oczywistym wyborem przy organizacji zastępstwa, bo znałam dzieci i wiedziałam czego potrzebuję. Po paru miesiącach takiej pracy nagle zostałam wezwana do gabinetu dyrektora, gdzie dowiedziałam się, że koleżanka nie wraca, w związku z czym jej posadę mogę zająć ja!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *